Języki:
pl en de it
google site map
Zwiazek Kynologiczny w Polsce
Loading

O nas

Nasza rodzinka to:


ja- Beata:   od dzieciństwa moją wielką pasją były konie, dzięki nim nauczyłam się pozytywnej metody szkolenia,  nawet o tym nie wiedząc. Metoda ta procentowała przy Kiarce, nie tylko w życiu codziennym, ale także na zawodach.  Wieź między mną a Kiarką pozwoliła mi zrozumieć wiele innych psich istot, dzięki temu chętnie podpowiadam właścicielom psiaków, w jaki sposób "dogadać się" ze swoim pupilem. W swoim życiu miałam wielkie szczęście poznając mojego kochanego Sebastiana, który dzieli ze mną wszystkie moje pasje.

 

mój mąż- Sebastian: programowanie to jest to, co tygryski lubią najbardziej, dzięki Niemu powstała kolejna już odsłona naszej stronki. Na szczęście Sebciu nie tylko siedzi przy komputerze, często śmiga z psami na spacerki, trenuje pilnie ze swoją Lusia ( i nie pozwala mi nic z nią ćwiczyć) i ostatnio nawet postanowił "okiełznać" Kasztanka. Najważniejsze jednak, że wspaniale dba o swoją rodzinkę.

 

Kiarka- Rakija Black z Kovarny: jako całkowity laik poszukujący swojego pierwszego owczarka belgijskiego miałam niesamowite szczęście trafiając na hodowlę "z Kovarny" i moją kochaną czarną Kiareczkę. Kiarka jest sunią pewną siebie, właściwie nie ma takiej rzeczy, która by ją niepokoiła, nie dąży do kontaktu z obcymi osobami, nie lubi tego kontaktu, choć wszyscy, którzy ją poznają twierdzą inaczej, ponieważ Kiarka notorycznie przy nich siedzi i domaga się... no właśnie, domaga się smakola lub piłki, bardzo chętnie oferując w zamian cały zestaw ćwiczeń. Po prostu wykorzystuje ludzi i świetnie jej to wychodzi. Wraz z Kiareczką zyskałam również pomoc i rady jej hodowczyni Hany Pisarcikovej, która  przyczyniała się do wielu sukcesów hodowli Donum Cordis. Dziękuję za wszystko Hana.

 

Lusia- Lucyfire Donum Cordis: nasz przekochany potfforek, córeczka Kiarki z drugiego miotu. Lucuś to mega żywiołowa sunia z tysiącem pomysłów na minutę. Zmusza dostoją mamę do dziecinnych szaleństw. Po tatusiu Lucysia nie daje sobie "w kasze dmuchać", choć uwielbia zabawy ze swoimi czworonożnymi bratankami. Precuś, w odróżnieniu od mamci, bardzo lubi kontakt fizyczny, nawet z obcymi dla niej osobami, choć w pierwszym momencie wykazuje nieufność.

 

 

oraz rude kochane konisko- Kasztanek, Kasztelanem jako źrebięcie nazwany: Kasztanek był spełnieniem moich marzeń o koniu, z którym nie trzeba się pożegnać wtedy, gdy najlepiej zaczynamy się dogadywać, nie trzeba oddwać go właścicielowi po tym, jak już nauczy się życia z człowiekiem. Nie trzeba, bo jest MÓJ, własny i nikomu nie muszę go nigdy oddawać. Kasztanek miał startować w zawodach, niestety okazał się strasznym choruszkiem i jedynym moim marzeniem jest teraz, by mógł bez bólu przeżyć kolejne lata. Kasztek z niesfornego, złośnika zmienił sie w kochanego, bezproblemowego konisia, który zadziwia swoją grzecznością. Rudasek doskonale dogaduje się z czarnym stadkiem, przez co nasze wypady w teren zawsze są bardzo przyjemne.

 

Cieszymy się, że tworzymy zgrane stadko, które stara się zaszczepić pozytywne podejście do naszych braci mniejszych. Jak nam się to udaje, oceńcie sami.


Zapraszamy do obejrzenia naszej stronki.

Polska Hodowla Owczarka Belgijskiego DONUMCORDIS, Beata Karpeta +48 602 433 936, kiara@donumcordis.pl
www.donumcordis.pl