Moja przygoda ze szkoleniem psów rozpoczęła się wraz z przybyciem do domu małej, czarnej kulki- owczarka belgijskiego- Kiarki. Od lat pracowałam z końmi metodami pozytywnymi, nie wiedziałam jednak, że tę wiedzę będę mogła wspaniale wykorzystać także przy psach.
Dzięki wspaniałym trenerom Zosi Mrzewińskiej, Michałowi Szalcowi oraz Konradowi Szewczykowi przekonałam się, ze praca z psem jest niesamowitą przyjemnością, a starty w zawodach wspaniałą alternatywą spędzania wolnego czasu. Do dziś jestem i pozostanę na zawsze ogromnie wdzięczna i serdecznie za to dziękuje.
Mimo, że już z Kiarką nie startujemy na zawodach, pokazałyśmy, że stosując metody pozytywne można wygrywać i bez problemu dojść do etapu klasy międzynarodowej OBEDIENCE.
Z Kiarką wystartowałam w obedience klasach 0, 1, 2 oraz międzynarodowej, PT, MPPT oraz czeskim ZOP.
Na 22 starty 14 razy wygrałyśmy zawody!!! trzy razy zajęłyśmy miejsce II, trzy razy zajęłyśmy miejsce III, raz miejsce IV i raz V.
I wszystko to przy stosowaniu metod pozytywnych, z czego jestem najbardziej dumna.

Odkąd zainteresowałam się szkoleniem biorę też udział w wielu seminariach prowadzonych przez światowej sławy szkoleniowców, na których poszerzam nadal swoją wiedzę. Otrzymałam również certyfikat uprawniający mnie do szkolenia metodami pozytywnymi na podstawie technik wykorzystywanych w Szwecji przez znanego szkoleniowca Inki Sjosten.
Swoją wiedzę i doświadczenie chciałabym przekazać wszystkim, którym zależy na porozumieniu i przyjaźni z psem, bo to jest przecież najważniejsze :)